Co wie o nas Google?

Co wie o nas Google?

Czy zauważyłeś kiedykolwiek, że chwilę po wyszukiwaniu w wyszukiwarce Google jakiegoś produktu, np. gaśnicy, po krótkim czasie wszędzie widzisz reklamy gaśnic? Gaśnice czają się w reklamach tekstowych, na forach, na banerach gdy wchodzisz na portale informacyjne, w tych małych okienkach pojawiających się na filmikach z Youtube, w poczcie Gmail jako maile… Wszędzie gdzie klikasz!

“O nie! Dlaczego za mną chodzą? Czy tylko ja je widzę?!”

Być może zmartwi Cię fakt, że tak – tylko Ty je widzisz ;) Zanim jednak zdiagnozujesz u siebie manię prześladowczą, wiedz, że to dla Twojego dobra. Ok, może nie tyle dla dobra, co dla wygody. Nadrzędnym celem wyszukiwarki Google jest pokazywanie użytkownikom dokładnie tego, czego szukają. Jeśli więc wpiszesz w wyszukiwarkę “kwiaty Opole” zobaczysz wyniki będące odpowiedzią na tę frazę.

 

“A co to? Kwiaciarnia online? Ale ja szukam takiej normalnej, żeby wejść bez kwiatka i wyjść z kwiatkiem!”

Jasne, ale trzeba przyznać, że odpowiedzi Google pasują do zapytania. Kwiaciarnie internetowe, do których linki widzisz w pierwszej kolejności, oferują bowiem zamawianie kwiatów, które dostarczą pod wskazany adres w Opolu. Linki, które pokazuje zrzut ekranu to Reklama w Sieci Wyszukiwania. Wyświetlają się one w wynikach gdy użytkownicy wpisują konkretne słowa, frazy, a nawet słowa z błędami (vide kolejna grafika).

Reklamodawcy mogą ustawić reklamę na osoby w odpowiedniej grupie wiekowej, miejscowości, o określonej płci czy zainteresowaniach. Dlatego właśnie to co widzisz Ty, może nie być tym co widzą inni (w sumie to na pewno nie jest). Chcesz otrzymać odpowiedź lepiej dostosowaną do tego czego poszukujesz? Wpisz “kwiaciarnia stacjonarna Opole”, a wyniki będą inne.

Mapy Google

Scrollujesz w dół i zamiast linków do stron kwiaciarni z Opola widzisz mapkę. Pomocny Google chce ułatwić Ci poszukiwania. Zamiast przeczesywać linki, wchodzić w zakładki Kontakt, wystarczy kliknąć “Trasa” i już wiesz jak dotrzeć na miejsce.

Szukasz Biedronki w pobliżu? A proszę Cię bardzo! Na urządzeniach mobilnych dostaniesz dodatkowo informację w jakiej odległości od Ciebie znajdują się poszczególne Biedronki. Proste prawda? Klikasz “Trasa” i już Twój telefon prowadzi Cię na shopping ;)

Mapy Google to fajna sprawa. Warto tu być, bo jakież to ułatwienie dla Twoich klientów! Wracając do kwiaciarni w Opolu… Teraz już masz z górki – pod mapami znajdziesz linki prowadzące do stron, które odpowiadają frazie “kwiaty Opole”…

O nie! Znowu to widzę!

No tak – tu też znajdziesz kwiaciarnie internetowe. Jakim cudem wyprzedzają w wynikach te faktycznie stacjonujące w Opolu kwiaciarnie? Ano, tu właśnie szturchnąłeś strunę zwaną Pozycjonowaniem Stron. Gdy wpisujesz hasło, Google w ciągu około połowy sekundy pokazuje Ci wynik, jaki jego algorytm uznał za najlepiej odpowiadający na Twoje zapytanie. Pozycjonowanie to działanie w taki sposób, by pokazać wyszukiwarce, że nasza strona jest wartościowa i warto umieścić ją na wysokiej pozycji wyników (nie można kupić miejsca w wynikach naturalnych, nie można zagwarantować nikomu, że będzie na konkretnej pozycji – ktokolwiek Ci to obiecuje, wiedz, że nie jest Twoim przyjacielem). Optymalizacja stron natomiast, ma na celu pokazanie wyszukiwarce na jakie hasła i frazy odpowiedzią jest nasza strona. Już sama optymalizacja strony potrafi zdziałać cuda i umiejscowić stronę na odpowiednich pozycjach (to dlatego optymalizujemy wszystkie strony, które tworzymy w PromoWay, ale cii dziś nie o tym) :)

Weź swój telefon i wpisz w Google samo hasło “restauracja” – Google pokaże Ci najbliższe miejsca gdzie możesz zjeść w miejscowości w której jesteś. Tak, Google dokładnie wie gdzie jesteś.

Chyba ktoś mnie śledzi…

“Wszedłem na stronę pewnego dewelopera z Opola. Chciałem sobie tylko popatrzeć, a teraz… Teraz na wszystkich stronach widzę jego reklamę! Jest wszędzie! Facet się na mnie chyba uwziął!” – żali się nam człowiek, który prosił by nie podawać jego nazwiska i we wpisie nazywać go Ścigany63.

Rzeczywiście, gdy reklama zaczyna za nami “chodzić” możemy czuć się nieswojo. Skąd wiedzą kto i czego szukał? Z pewnością widziałeś już na wielu stronach informację o “Ciasteczkach” czyli plikach cookies. W takim maksymalnym uproszczeniu Ciasteczko to niewielka informacja, jaką strona wysyła do komputera. Przy kolejnym spotkaniu strona (np. sklep internetowy) może zapytać: “Hej, byłeś tu kiedyś?” a komputer odpowiada: “Tak, przeglądałem gaśnice”. Wówczas wspomniany sklep internetowy może pokazać Ci ostatnio przeglądane przez Ciebie produkty, mimo iż nie jesteś zalogowany jako użytkownik sklepu. To jedynie przykład, ale chyba teraz wszystko jest jasne. Twój komputer był na stronie dewelopera z Opola i Google o tym wie (również dzięki temu, że odwiedzasz strony będąc zalogowanym do swojego konta Google). Pokaże Ci więc w specjalnie przygotowanych miejscach na reklamę Google, właśnie to, co odpowiada Twoim zainteresowaniom. Reklamy, które “chodzą” za Tobą po wyjściu z danej witryny to tzw. Reklama Śledząca czyli Remarketing. Pozwala zachęcić do powrotu na stronę i skorzystania z oferty sporą część użytkowników Sieci. Jeśli więc użytkownik Ścigany63 pojawił się na stronie dewelopera, w Sieci Reklamowej Google będzie widzieć jego reklamę banerową (o ile ów deweloper taką posiada). Sęk w tym, by odpowiednio ustawić reklamę w taki sposób, by nie była nachalna, a “zawracała” naszych klientów i zapraszała do ponownych odwiedzin i zakupu naszych produktów czy usług. Reklama banerowa może również pojawiać się osobom, które nigdy nie były na naszej stronie, ale znalazły się w grupie docelowej (zainteresowania, wiek, płeć itp.).

Skąd Google wie co lubię?

Informacje o tym w jaki sposób Google analizuje Ciebie jako użytkownika to jedna z największych tajemnic wyszukiwarki. Być może (poza informacją o Ciasteczkach) przydany okaże się link https://myaccount.google.com/. Kliknij w Ustawienia i zerknij na poszczególne zakładki. Znajdziesz tam m.in. mapę miejsc w których bywasz. To jest ten moment, w którym często nasi klienci łapią się za głowę. Ktoś Wam to musiał powiedzieć i głupio wyszło, że to musieliśmy być my. W tej sytuacji nawet to, że maile reklamowe w poczcie Gmail są dobierane na podstawie adresów mailowych z którymi korespondujesz i słów jakich używasz w wiadomościach, chyba już nie robi różnicy.

Ale nie kończmy postu taką informacją! Przecież to oznacza, że również Twoi klienci należą do grup odbiorców. Wystarczy więc ustalić co i komu chcesz sprzedać i reklamować to na odpowiednie słowa kluczowe. Mamy narzędzia! Mamy wiedzę! Wpadnij na kawę, a opowiemy Ci jak to zrobić :) O Google możemy rozmawiać GODZINAMI :)

PS – Nie szukaj. Tu masz numer do nas: 500 440 054 :)

A tutaj masz link, jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat naszej oferty z zakresu reklamy w Google.